Prezenty z zagranicy

www.energiajestwnas.pl prezent dla promotora kartki noworoczne

Kraje dalekiego wschodu kuszą niskimi cenami produktów z wielu branż. W efekcie w wielu europejskich, rządnych pieniędzy głowach pojawia się prosty pomysł – aby kupić trochę towaru, np. sprzętu elektronicznego w Chinach i sprzedać na rodzimym rynku. Niestety operacja ta nie jest tak opłacalna, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Powodem są opłaty celne, które sprawiają, że Chiński pendrive czy telewizor ma ostatecznie taką samą wartość, jak podobny produkt stworzony w naszym kraju lub jednym z krajów europejskich.

Taki wniosek nie jest jednak zadowalający dla osób, które nie mają nic przeciwko korzystaniu z kruczków prawnych. Otóż towar sprowadzany zza wschodniej granicy, eksporter może oznaczyć jako prezent. Prezenty są zwolnione z opłaty celnej, a więc pomysł na biznes znów zaczyna wyglądać korzystnie. Czy jednak na pewno?

Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. „Prezenty” czasem faktycznie docierają do rąk sprytnych przedsiębiorców bez dodatkowych opłat. Dotyczy to jednak głównie pojedynczych produktów. Jeśli więc postanowimy zamówić sto pendrive’ów, trudno będzie nam przekonać straż celną, że jest to podarunek od rodziny mieszkającej w Chinach. Natomiast sam napis „gift” na opakowaniu nie jest gwarantem tego, że celnicy nie sprawdzą zawartości paczki. Pod tym względem możemy liczyć jedynie na szczęście, bo nawet „prezenty” są wyrywkowo kontrolowane podczas przekraczania granicy. Jeśli zawartość paczki, np. ze względu na liczbę znajdujących się w opakowaniu produktów, będzie sugerować przeznaczenie handlowe, nie unikniemy dodatkowych opłat.

Zostaw komentarz